tarot

Każdy, kto zaczyna swoją przygodę z magiczną talią kart tarota czy to, jako wróżbita, czy jako osoba stawiająca wróżącemu pytania nosi w sercu pewne obawy. Tarot, jako narzędzie wróżbitów sam w sobie budzi niepokój, niezwykłą talię osnuwa sieć mitów i legend. Do radzenia się kart mało, kto w dzisiejszych czasach przyznaje się otwarcie, choć potajemnie wielu z nich korzysta albo też skrycie tego pragnie.  Lęk przed nieznanym to zupełnie naturalna kwestia, w przypadku tarota towarzyszy mu jednak niezmiennie ekscytacja i ciekawość, co też kryje przeznaczenie, jakie tajemnice skrywa ta magiczna talia? Wiele osób kryguje się, czy powinno zadać pytanie, czy wypada pytać o daną kwestię i czy aby na pewno chce się zgłębiać naturę tej zagadki. Tajemnice kuszą nas jednak od wieków. Tarociści zaś niezmiennie stoją na straży magicznej wiedzy zaklętej w kartach tarota. Równie wiernie strzegą też tajemnic osób, którym doradzają.

Jako wróżka mam taki zwyczaj, że zawsze zanim zacznę dla kogoś rozkładać karty tarota, staram się wyczuć nastawienie tej osoby. Bywa, że osoba, która mnie odwiedza jest zestresowana i potrzebuje krótkiej rozmowy, swoistego wstępu, zanim zdecyduje się zadać nurtujące ją pytania. Jeśli zaś  przyszedł do mnie żartowniś, który pragnie zabawić się moim kosztem i zakpić z siły kart, jestem w stanie wyłapać takiego dowcipnisia. Bywa, że po chwili rozmowy wiedziony ciekawością niedowiarek decyduje się jednak spróbować. Taka postawa bywa często maską skrywającą najzwyklejsze w świecie obawy.

Tarot, często samo to słowo budzi w ludziach respekt. Lęk przed nieznanym i przed wkroczeniem w pewien nieznany, magiczny i tajemniczy świat jest bardzo częstą reakcję. „Chcę, ale boję się”. Jeśli widzę w moich klientach wiele obaw przed tarotem, staram się ich uspokoić.  Moje podejście do wróżb, szczególnie do przeznaczenia jest być może nietypowe, gdyż jest dość ambiwalentne. Wierzę, że to, co ujawnią moje karty, to nie wyrok, a jedynie możliwość, opcja, tak rzeczy mają się na dzień dzisiejszy. To człowiek jest panem swego życia i jego indywidulane działania mają wpływ na wszystko, co się może wydarzyć. Jak ma się do tego wiara w przeznaczenie i tarota? Uważam, że pewne rzeczy są nam pisane i jakbyśmy nie próbowali nie możemy uciec przed losem, który nas czeka. To jak przygotujemy się na nadchodzące wydarzenie zależy jednak wyłącznie od nas samych. Takie podejście prezentuję moim klientom.

Czego w tarocie bać się nie należy? Przede wszystkim nie należy brać nazw kart dosłownie. Nie raz widziałam, jak osoba, której stawiam karty spina się i stresuje na widok kilku Wielkich Arkanów, których nazwy brzmią złowieszczo lub też obraz, jaki widnieje na kartach jest niepokojący. Oczywiście „najstraszniejszą” kartą, jaka może pojawić się we wróżbie wydaje się być Wielki Arkan XIII, karta, której nazwa brzmi jednoznacznie, „Śmierć”. Uprzedzenie budzi tu zarówno słynna „pechowa trzynastka”, jak również słowo bezpośrednio oznaczające utratę życia.  Dodatkowo widmowa postać widniejąca na karcie pobudza wyobraźnię do tworzenia złowieszczej wizji. Jak wiele rzeczy w magicznym wymiarze, także ta karta może być paradoksalnie bardzo pozytywnym symbolem w tarocie. Wiele przecież zależy od tego, w jakim kontekście i w otoczeniu, jakich innych symboli pojawia się konkretna karta tarota, duże znaczenie ma miejsce, jakie karta zajmuje w układzie. Oczywiście równie ważne jest samo pytania w kontekście, którego karta się pojawia. Podobne, choć już nie tak gwałtowne reakcje można zauważyć wówczas, gdy w rozkładzie wróżebnym pojawia się Wielki Arkan Wisielca, Diabła, Wieży, czy Sądu Ostatecznego. Oczywiście wiele zależy od talii tarota , jaką się posługujemy, ale to zupełnie inny temat. Dlatego też staram się zawczasu przygotować moich klientów na to, że mogą się zetknąć z czymś, co ich w pierwszej chwili zaniepokoi, jednak proszę, by dali mi czas na interpretację i przekazanie im całego przekazu. Uprzedzam, że nie taki diabeł straszny, a ponadto w Tarocie występuje wiele potężnych symboli ochronnych, których pojawienie się może zupełnie zmienić interpretację pozornie niepomyślnej wróżby.

Nie bójmy się zatem odkrywać tajemnic kart tarota. Nie lękajmy się zadawać choćby prozaicznie prostych pytań ani zagłębiać się w odpowiedzi, jakie daje nam to niezwykła talia. Każda zagadka jaką rozwiążemy, każda wątpliwość, którą uda nam się rozwiać, każda dana nam odpowiedź pozwala lepiej zrozumieć siebie i otaczający nas świat. Świat pełen magii i sekretów.

Komentarze

Brak komentarzy