tarot karty

Zew kart to uczucie nie do opisania. Człowiek, który go poczuje zapewne już nigdy się od niego nie uwolni. Gdy myśl o tym, by posiadać klucz do tajemnicy zakiełkuje, ciężko jest ją wyplenić. Gorące pragnie, aby samodzielnie, bez pośredników w postaci tarocistów i wróżek, zgłębiać tajniki tej magicznej talii narasta z dnia na dzień. Im więcej o kartach wiemy, im częściej mamy z nimi do czynienia, tym częściej pragniemy ich dotknąć, badać je jedna po drugiej, podziwiać, czytać z nich jak z otwartej księgi. Tarot kusi swoimi sekretami, potęgą drzemiącej w nim mocy i swoją nieodpartą urodą. Niektórzy przekroczą tajemny próg i rozpoczną swoją podróż do świata magii. Inni zaś chcą jedynie posiadać ekscentryczny, budzący ciekawość, a jednocześnie niepokojący przedmiot, nie koniecznie zdecydują się na wejście w mistyczny świat kart. Być może nie od razu, być może karty będą czekały na to, aż ich właściciel zbierze się na odwagę i zacznie je oswajać.

Decydując się na nabycie kart tarota należy pamiętać o jednej bardzo ważnej rzeczy. Tarot, to w żadnym razie nie jest zabawka. Nie należy posługiwać się nim dla pustej rozrywki, w złej wierze, czy w celu zaszkodzenia innym osobom, choćby poprzez wściubianie wścibskiego nosa w nie swoje sprawy. Karty to magiczne narzędzie, które może pomóc nam w odkrywaniu swojego przeznaczenia, w samodoskonaleniu, w niesieniu innym wsparcia poprzez radę i interpretację przekazu, jaki tarot przed nami objawia. Nie radzę jednak wróżyć innym wbrew ich woli. Karty, które znalazły się w nieodpowiednich rękach mogą narobić szkód, głównie temu, kto źle się nimi posługuje.  Korzystanie z mocy kart w sposób niestosowny najczęściej mści się błędną, nieczytelną lub opatrzną odpowiedzią. Przestrzegam, zatem przed prześmiewczym i fałszywym nastawieniem do magicznych przedmiotów. Szczególnie do tarota.

Jeśli decydujemy się na rozpoczęcie pięknej i niekończącej się przygody z tarotem, to czeka nas jeden z najbardziej ekscytujących i jednocześnie nieopisanie trudnych wyborów. Paleta talii wróżebnych dostępnych obecnie na rynku jest olbrzymia. Wybór, jaki oferuje nam Internet jest praktycznie nieograniczony i wciąż powstają nowe talie wróżbiarskie. W ilości, gatunkach i formach można łatwo się pogubić. Niestety na stronach internetowych możemy zobaczyć zazwyczaj tylko kilka kart z Wielkich Arkanów, rewers talii i czasami kilka kart z Małych Arkanów. Nic jednak nie zastąpi osobistego kontaktu z kartami, być może trafimy na talię tarota, która na pierwszy rzut oka nam odpowiada, ale ma tą jedną lub czasem kilka kart, które rujnują spójną wizję. To może spowodować, że korzystanie z tego akurat tarota nie będzie w praktyce możliwe. Znałam niestety przypadki wróżbitów, którzy męczyli się ze swoją nietrafioną decyzją, ale o tym, co zrobić w takiej sytuacji napiszę innym razem. Jak więc dokonać tego ważnego wyboru? Najprościej jest odwiedzić sklep ezoteryczny i przejrzeć dostępne w nim karty tarota. Często możemy wówczas obejrzeć nie tylko opakowanie, ale przejrzeć same karty, co jak pisałam, jest niezwykle istotne. To jak je wykonano, jak są ilustrowane, czy są dla nas przyjemne, czytelne, czy do nas przemawiają można poczuć już na samym początku.  Jeśli dopiero zaczynamy podróż do świata tarota starajmy się nieco uprościć sobie zadanie i idźmy w klasykę, o przejrzystych obrazach, jasnej symbolice i tradycyjnych motywach. Warto się zastanowić nad tym, czy pragniemy talii z ilustrowanymi Małymi Arkanami, początkującym tarocistom może to znacznie ułatwić interpretację, pozwolić lepiej zrozumieć znaczenie wróżebne karty. Nie wszyscy jednak lubią zagłębiać się w obrazy, to kwestia indywidualna.  Z takiej przejrzystej talii będzie nam o wiele łatwiej uczyć się swoistego języka tarota. Jeśli czujemy się już nieco obeznani w tematyce wróżb, to możemy pozwolić sobie na to, by iść za głosem serca i wybrać karty, które są bardziej ekscentryczne.

 Czy są jakieś karty, które bym odradzała? Cóż, jeśli popatrzymy, co jest dostępne na rynku, przekonamy się, że na kartach tarota może się znaleźć absolutnie wszystko. Znajdziemy karty z ilustracjami w stylu japońskiej mangi, ze smokami, wilkami, ptakami, z obrazami znanych malarzy, z motywami erotycznymi, karty „szamańskie”, „anielskie”, „wiccańskie”. Odradzam tarota, który emanuje negatywną energią i budzi lęk. Tarocista nie może bać się własnych kart, ma się z nimi zżyć. Odradzam talie przesycone złymi wizjami, karty satanistyczne, zbyt wulgarne, ich przekaz może być zaburzony przez emocje, jakie obrazują.

Czasami mam wrażenie, że to nie człowiek wybiera tarota, a tarot człowieka. Nie każdy, kto chce, umie wróżyć, i nie chodzi tu o zapamiętanie znaczenia kart, a nabycie swoistej intuicji płynne czytanie z kart. Również nie każdy, kto dobrze wróży, chciał się od razu zagłębiać w ten świat. Gdy zapragnęłam mieć swoją własną talię tarota moje wyobrażenie o niej było zupełnie inne od kart, które stały się moim najwierniejszym narzędziem magicznym. Gdy po raz pierwszy ją zobaczyłam lekko mnie przeraziła, gdyż nie były to łagodne, proste i subtelne karty. Oglądałam wiele talii, ale niejako mimo woli wracałam do tej, która urzekła mnie na początku. Musiałam się przespać z tą decyzją, ale ostatecznie wróciłam po Tego, mojego tarota, który naprawdę mnie oczarował i zapadł mi w serce. Nie było mi z nim łatwo, leżakował jakiś czas na półce, można powiedzieć, że aklimatyzował się w moim świecie. Oglądałam karty, tasowałam je, oswajałam, oczyszczałam z obcych wpływów, trochę czasu zajęło nam dostrojenie się do siebie. Jednak każdy kontakt z tą talią tarota był dla mnie dużym przeżyciem, tyleż radosnym, co pouczającym. Gdy w końcu zaczęłam wróżyć z tych kart, okazało się, że nie mają przede mną tajemnic i jestem w stanie zajrzeć w nie znacznie głębiej niż się spodziewałam. Polecam, więc wybierać tarota nie tylko oczami i rozumem, ale także sercem i duchem.

Jedne talie tarota są pastelowe i delikatne, czasem infantylne, bajkowe lub abstrakcyjne inne karty są mroczne, ostre, drapieżne. Warto, więc szukać wytrwale i znaleźć takiego tarota, który najlepiej nam odpowiada. Wielu wróżbitów ma w swoim posiadaniu nawet kilka talii kart. Jedną mają tylko dla siebie, inne dla pozostałych osób, niektóre być może posiadają dla samej radości, jaką im daje obcowanie z nimi. To znów bardzo osobista kwestia. Niech Wasze wybory będą niespieszne i świadome.

Komentarze

Brak komentarzy